Czyli wpis na zupełnie różne tematy.
Na razie do pokazania tworów własnych mam niewiele, bo paczkę, którą wysłałam na wymianę z pewną artystką jeszcze nie doszła (wysłałam 2 grudnia... ludzie! zróbmy coś z PP, bo jak mi ten polecony zgubią, to za siebie nie ręczę!) Nie chcę zapeszać, może jeszcze dojdzie - wtedy pokażę wszystko i jeszcze troszkę, bo zaczęłam używać moich materiałów w technice shibori. Shibori to stara japońska technika farbowania. Przed farbowaniem tkaniny były zawiązywane, przeszywane, składane - często w bardzo wyszukane formy. Tkanina ma charakterystyczną fakturę i wzory składające się z kropeczek.
Planuję zrobić wiatraczki (motyw minarai, czyli praktykantka, która przygląda się dopiero wykonywaniu zawodu przez starsze gejsze), na razie trzaskam kwiaty.
I trochę reklamy moich uzdolnionych znajomych, które często robią dla mnie ilustracje:
Lara i Axel
Oba powyżej (Aleksandra i Filip Enqvist z mini powieści historycznej w czasach Potopu oraz Lara Nilsson i Axel Fritz z "Próby Ognia")
Ot. Coś innego :)


prześliczne tkaniny i bardzo fajne rysunki, nie dość, że sama utalentowana to jeszcze ma zdolnych znajomych :D
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam cieplutko
Piękne te tkaniny!
OdpowiedzUsuń na zawsze