środa, 14 grudnia 2011

Po trochu wszystkiego

Po troszku wszystkiego - bo niewiele robię tak naprawdę. Niżej, by nie razić tych którzy wolą fotki, trochę grudniowego narzekalstwa. Niech to będzie dobrym zwyczajem, że najpierw fotki, a jak ktoś chce to poczyta resztę :)

Od góry: 

Oficjalna okładka tutoriala Small Kanzashi Book - zawieszka z ręcznie farbowanego jedwabiu rinzu
Kolczyki z krepy jedwabnej, na zamówienie
Spinka-krokodylek z dwóch kolorów batystu





***

Jak zawsze Kampania Grudniowa mnie prześladuje i gdy inni cieszą sie świętami, ja przeżywam prawdziwe piekło na ziemi. Bo prezentu dla teściowej dostać nie można, bo to co wybrała musi być dokładnie takie, nie inne bo będzie rodzinna tragedia na świętach. Moi rodzice nic nie chcą, ale siostra na pewno coś kupi więc ja też muszę... W dodatku około świąt zawsze zgłaszają się ludzie z "ja chcę zrobić kanzashi, powiedz mi jak" i bardzo się obrażają gdy okazuje się, że darmowych tutoriali już nie ma, bo je kradli (kto się zastanawia jak można ukraść tutorial niech pomyśli o zdjęciach wrzucanych masowo bez podpisu i linku do właściciela)

Dlatego bardzo nie lubię świąt. ot tak.

2 komentarze:

  1. Kochana w pełni Cię rozumiem! I co do prezentów i co do ludzi piszących do mnie w podobnym stylu, tyle że pytających o inne rękodzieła niż kanzashi...jakoś tak...działa mi to na nerwy:/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Trzymaj się! Już niedługo będzie po świętach! Olej ludzi, którzy nie rozumieją ile Ciebie kosztuje to pracy i czasu - mówimy NIE ludziom bez mózgu!

    OdpowiedzUsuń na zawsze