Glicynia chińska, słodlin chiński, wisteria chińska (Wisteria sinensis) – gatunek ozdobnego pnącza, należący do rodziny bobowatych.Tak brzmi z definicji nazwa przepięknej, podobnej do swojskiej akacji wisterii, od której kwiatu wziął nazwę blog. Ten piękny kwiat, zwyczajowo fioletowy lub subtelnie różowy nosi także nawę fuji Fotkę zobaczycie wpisując w Grafikę Google wisteria, lub klikając w link w tytule. Największe drzewo wisterii w Japonii, a więc zapewne i na świecie, zasadzono około roku 1870 i pokrywa powierzchnię 1,990 metrów kwadratowych - kawał drzewa innymi słowy.
Zabawne jest to, że nigdy wisterii lub fuji, jak nazywają ją Japończycy (co to ma wspólnego z górą Fuji, pojęcia nie mam choć pewnie coś ma - język japoński rzadko bywa przypadkowy) - nigdy nie zrobiłam. Pierwsze próby dawno temu, ale spełzły na niczym. Dopiero zamówienie spinki ruszyło we mnie nutkę wisterii i powstały od razu dwie...
Pierwsza to zamówiona spinka 'na codzień'. Niestety robiona zdecydowanie za długo, po śmierci babci nie byłam sobą, więc cała sprawa bardzo się przedłużyła. Niemniej - oto ona! Fuji-chan, a dla wyjaśnienia dodam, że sufiks -chan ogólnie używane jest jako zdrobnienie.
Druga powstała do prywatnej kolekcji i nazwałam ją Fuji-hime przy czym hime to żeński przydomek książęcy, czyli po prostu księżniczka, albo archaiczne określenie pięknej kobiety :)
Piękne spinki! Masz ogromny talent w rękach.
OdpowiedzUsuń na zawszeSą przepiękne. Gdybym tylko miała wystarczająco dużo włosów, żeby nosić w nich spinki... ;)
OdpowiedzUsuń na zawszepiękności - obie :)
OdpowiedzUsuń na zawszepięknie wyszła! :)
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne są. Takie 'zwiewne' się wydają.
OdpowiedzUsuń na zawszeWisterie śliczne! :) Trzymaj się!
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż wspaniałość!!
OdpowiedzUsuń na zawszePrześliczne, tym bardziej, że bardzo lubię wisterie :). Szkoda tylko, że nie bardzo miałabym je w co wpiąć... ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeRewelacyjne prace! Jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuń na zawsze